Jestem złodziejem tuszu i kartek, melanż epicki,
Gdy upijam się weną i piszę te linijki tu.
Popuszczam wodzę wyobraźni, uwalniam myśli,
Krążę po orbitach, przemierzam przestrzeń nieznaną dziś mi.
Odpływam, lecę i poznaję ten cudowny wszechświat,
Jestem w nim tylko ja i setki tysięcy milionów gwiazd.
Mogę ich dotchnąć, skosztować ich jasnego blasku,
Ogarnięty ich jasnością nie słyszeć już Świata wrzasku.
Zmierzam dalej, napotykam na drodze setki planet,
Tak idealnie krągłych, pustych, one są niezamieszkane,
Wybieram jedną z nich, osiedlę się na niej i zbuduje zamek.
A Ty usiądź obok mnie, uwolnij umysł i zatrzymaj myśli zamęt,
Rozluźnij swe mięśnie, chodź pokażę Ci to co wyżej opisałem,
Zabiorę Cię w podróż, zabiorę Cię tam gdzie nikt nie znajdzie nas,
Tam gdzie w kolorach jest Świat, tam gdzie wszystko ma swój blask.
Poczujesz lekkość swego umysłu i nei zatrzyma Cie nic już.
Oddasz się w całości magicznej i nieznanej do tej pory przestrzeni,
Będziesz czuć się cudownie, nikt i nic tego uczucia w Tobie nie wypleni.
To będzie swoisty i niepowtarzalny relaks dla Ciebie i Twego umysłu,
To cudowne uczucie przepełni Cię i wyzwoli, utoniesz w oceanie zmysłów.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz