niedziela, 15 stycznia 2012

Historia

Obrazy w mojej głowie dręczą me sumienie,

Ból, strach i cierpienie to nadal we mnie drzemie.

Pamiętam te noce, kiedy bałem się zasnąć,

Ciche szepty, przeszywający chłód i zapach kwiatów,

Po raz kolejny wracam z podróż z zaświatów,

Przestrzeń niedostępna dla zwykłych ludzi,

Nie jeden wszedł do niej i już się nie obudził.

Pamiętam mój upadek, ukląkłem wtedy na kolana,

Cierpienie, ból istnienia i nadal niegojąca się rana.

To ten czas, kiedy wódka budziła mnie z rana,

Wieczny kac, z moralniakiem za pan brat.

Pamiętam to jak dziś, w głowie przewijają się zdjęcia,

Lecz teraz to już za mną, wszystko jest do ominięcia.

Całkiem inny człowiek, szereg zmian, rewolucja,

Odbijając się od dna, zrozumiałem o co gram,

O piękne chwile i życie, którego nigdy nie kupicie.

Teraz na karku dwadzieścia kilka lat,

Obok mnie, nie jeden wróg, nie jeden brat,

I Ci, którzy zazdroszczą, że wybiłem się ponad stan.

Obrałem cel, spełniam marzenia i realizuję mój plan,

Walczę o swoje, lecz nigdy po trupach, żaden cham,

Nie wejdzie w moją drogę, nie zamknie tych bram.

Na koniec dobra rada: pobudź swój umysł, obierz cel,

Walcz o marzenia, bo gdy się poddasz nie będziesz miał nic,

A każdy normalny człowiek przecież chcę godnie żyć.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz