Dzisiejszej nocy podróżuje po mapie moich myśli,
Zbrodnia, seks i przemoc to napędza dzisiaj świat,
Hajs, dziwki, narkotyki to młodzieńców priorytety,
To chora rzeczywistość, która ryje im berety.
Sprane mózgi, chore myśli i wypaczona psychika,
To jest kurwa chory obraz naszego społeczeństwa,
Które upada na dno i tonie, popada w monotonie.
Bez ambicji i bez celu, spożywając hektolitry alkoholu.
Rząd robi nas w chuja, kościół kłamie na potęgę,
To banda złodziei, która łapie nas na wędkę.
Telewizja Cię omami, zrobi Ci sieczkę w głowie,
Wciskają Ci gówno i wpędzają w paranoje,
Zabierają prywatne życie, dla nich jesteś gnojem,
Wyrzutkiem społeczeństwa bez człowieczeństwa.
Trzeba zachować trzeźwość umysłu, pierdolić system,
Który nadał Ci numer i nie znaczysz dla niego nic,
Jesteś tylko jebanym ciągiem cyfr…
Musisz to ogarnąć i spojrzeć trzeźwo na świat,
Inaczej skończysz pod ziemią w wieku dwudziestu kilku lat...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz